Hebron - garncarz
Hebron - garncarz
Kawy z kardamonem?
Beduińskie chlebki
Sprzedawcy kawy w tradycyjnych strojach w Ramallah.
Ramadan to jedno z najważniejszych świąt Islamu. W czasie trwania postu wszystkie domy i ulice dekoruje się lampkami i chorągiewkami.
Ramadan to jedno z najważniejszych świąt Islamu. W czasie trwania postu wszystkie domy i ulice dekoruje się lampkami i chorągiewkami.
Szewc
Zbiorowe taxówki to najpopularnieszy środek lokomocji w Palestynie. Pojazdy służące do przewozu ludzi są dłuższe i zabierają od 7 pasażerów w górę :) Zależy od liczebności rodziny.
Falafele - najlepsze tylko domowej roboty.

Otoczona izraelskim murem hańby, podziurawiona jak ser szwajcarski osiedlami, punktami kontrolnymi i autostradami tylko „dla wybranych”, pod niekończącą się okupacją militarną, pachnąca kardamonem, zatarem, miętą pieprzową i jaśminem, gościnna do granic możliwości, dumna i piękna Palestyna.

Każdego dnia Palestyńczycy podejmują trudną i nierówną walkę z okupacją izraelską. Izraelski system Apartheidu dzieli mieszkańców tej ziemi na 2 kategorie. 8 sierpnia 2009 jesteśmy świadkami protestu w wiosce Halhoul pod Hebronem. Izrael od wielu lat gwałci Międzynarodowe Prawo odnośnie okupacji i kolonizacji okupowanych terytoriów (Konwencja Genewska art. 49 paragraf 6 IV oraz regulacja Haska nr 1907.) rozbudowując osiedla żydowskie na palestyńskich terenach. Na Zachodnim Brzegu oficjalnie znajduje się około 200 nielegalnych osiedli żydowskich oraz kilkadziesiąt niezarejestrowanych przez izraelski rząd. Osiedla te zwykle powstają w miejscach strategicznych – takich jak wzgórza skąd można obserwować palestyńskie miasta, źródła wody pitnej czy tereny atrakcyjnie turystycznie/gospodarczo w tym granice.

Osadnicy mieszkający na terytoriach okupowanych to zwykle nienawidzący Arabów fanatycy religijni. Skutki ich działań w wersji spokojnej mieliśmy okazję sami zobaczyć na własne oczy.

Teren, na którym odbywał się pokojowy protest międzynarodowych aktywistów w tym pokojowych Izraelczyków miał na celu umożliwienie wejścia po 10 latach przerwy na pole uprawne prawowitym właścicielom. Ich ziemie zajęli osadnicy, którzy dzień i noc obserwowani są i tym samym ochraniani przez wojsko okupacyjne. Samodzielna próba wejścia w pobliże osiedla wiąże się z ryzykiem śmierci lub kalectwa. Gdy wśród protestujących pojawiają się Żydzi lub/i przedstawiciele międzynarodowej społeczności wyposażeni w aparaty i kamery wideo wojsko zachowuje się dużo spokojniej.

Osadnicy spod Halhoul zniszczyli kilkuset letnie drzewa winogronowe widoczne na zdjęciach poniżej. Wszystkie drzewka były przecięte przy ziemi. Jeden z właścicieli plantacji powiedział mi, że jest to dosyć popularna metoda stosowana przez osadników zawsze wtedy gdy chcą powiększyć swoje posiadłości. Procedura jest bardzo prosta i niestety… skuteczna. Pola uprawne są Palestyńczykom niszczone przez niewiadomego pochodzenia osoby (żołnierze nie widzą, nie słyszą i nic nie wiedzą kto to robi). Później osadnicy robią „dokumentację”, w której udowadniają, że tereny co do których ostrzą sobie zęby, są albo nieużytkami albo ziemią dawno opuszczoną. W wielu przypadkach sąd daje zielone światło na rozbudowę.

Niewielki teren Zachodniego Brzegu, który teoretycznie należy do Autonomii Palestyńskiej oprócz dziur w postaci osiedli ma też drogi, po których nie zawsze lub wcale nie mogą poruszać się pojazdy na biało-zielonych tablicach rejestracyjnych (palestyńskie). Podział na kolory zielone i żółte (pomarańczowe) jest bardzo mocno widoczny na punktach kontrolnych, które dzielą się na stałe i „lotne” – zakładane na określony czas w niektórych newralgicznych miejscach. Auta na żółtych tablicach i posiadacze pomarańczowych dowodów rejestracyjnych – czyli Izraelskie – w ogóle nie są zatrzymywani lub kontrola jest bardzo pobieżna, natomiast posiadacze zielonych dowodów osobistych oraz aut na zielono-białych blachach – Palestyńczycy – są przetrzymywani i dokładnie kontrolowani co powoduje, tworzenie się ogromnych korków.

W czerwcu 2002 izraelski rząd zatwierdził budowę muru segregacyjnego. Mur, który powstaje od tamtego czasu to oprócz osiedli i tzw. dróg apartheidu łączących te osiedla – kolejny przykład braku poszanowania Praw Człowieka przez Izrael. Gdy w Polsce mówi się o murze, zwykle nazywa się go za izraelską propagandą murem bezpieczeństwa. Wszystko byłoby do przyjęcia nawet przez Palestyńczyków gdyby mur powstawał na granicy Zachodniego Brzegu. Niestety mur, który powstaje wrzyna się czasem kilkanaście kilometrów w głąb Palestyńskich terytoriów po to by swoim zasięgiem objąć nielegalne w świetle międzynarodowego prawa osiedla żydowskie. Często powstanie muru oznacza odcięcie wiosek i miasteczek od pól uprawnych czy całkowite lub izolację od innych terytoriów palestyńskich. Symbolem pokojowego ruchu oporu jest m.in. miasto Bil’in gdzie od kilku lat w każdy piątek odbywa się pokojowa demonstracja. Mieszkańców Bil’in odcięto płotem pod napięciem od ich własnych pól uprawnych, które to włączono do osiedla żydowskiego. Nikt z rodowitych właścicieli ziemi nie dostał w zamian za straty odszkodowania. Bil’in, które na całym świecie stało się symbolem pokojowego protestu przeciwko Izraelskiemu systemowi Apartheidu nie jest jedynym miastem gdzie systematycznie prowadzone są protesty. O ile w Bil’in sytuacja wydaje się być już przegrana tak w Masara pod Betlejem muru jeszcze nie ma. Oto foto relacja z jednego z takich pokojowych protestów.

Tylko i wyłącznie dzięki obecności międzynarodowych aktywistów izraelskie wojsko nie strzelało z broni palnej a tylko przyglądało się protestowi. Właśnie dlatego tak bardzo ważna jest obecność międzynarodowych obserwatorów. Wszystkich zainteresowanych ewentualną pomocą odsyłam do organizacji The International Solidarity Movement, która szuka wolontariuszy do pomocy na terenach okupowanych. Organizacji, które pomagają jest bardzo dużo w różny sposób – m.in. polski PAH, który działa zupełnie apolitycznie budując np. studnie wodne.


Patroni medialni:



One Response to “Po tej samej stronie muru”

  1. Michał
    18 czerwca 2010 at 5:48 pm #

    brawo za przenikliwość spojrzenia na okupowaną Palestynę i nie zakłamany obraz sytuacji!