Toronto
Bezpłatne gazety
Honest Ed's - sklep / instytucja bogatego biznesmana wspierająca artystów.
Nowa flaga Kanady ;) ?
Dzielnica hipisów
Artyści przeciwko wojnie w dzielnicy hipisów.
Dzielnica hipisów
Dzielnica hipisów
Ponad 1/5 Toronto to tereny zielone.
Toronto jest najbardziej wieloetnicznym miastem świata, zamieszkanym przez ponad 150 grup etnicznych.
Dzielnica chińska.
Meczet niedaleko dzielnicy hinduskiej.
Polska dzielnica w Toronto

W Szanghaju żegnamy się z Dorotą, która towarzyszyła nam w Nepalu, Tybecie i Chinach. Kolejne miejsce, które zaplanowaliśmy na naszej trasie to Toronto. Lot z Szanghaju do Toronto trwa 15 godzin i ze względu na przesunięcie czasu jest to najdłuższy dzień w naszym życiu. Startujemy 15go lipca wieczorem i po 15 godzinach lotu znów mamy 15 lipca wieczór :) Zyskujemy w ten sposób 1 dzień życia i 1 dzień więcej naszej podróży.

W Toronto zatrzymujemy się w domu indyjsko-tajwańskiej pary, która ze względu na różnice kulturowe nigdy nie będzie mogła być oficjalnie razem. Rodzice naszego nowego znajomego są wyznawcami hinduizmu, bardzo mocno przywiązani do tradycji swego kraju gdzie małżeństwa są ustalane przez rodziny gdy dziecko ma kilka lat (lub nawet gdy jest w łonie matki). Coś takiego jak wolność w wyborze przyszłej partnerki życiowej w Indiach jest w zasadzie nie możliwe. Pogodzeni z losem nasi gospodarze żyją w tajemnicy przed rodziną.

W Kanadzie planowałem zdobyć amerykańską wizę i ruszyć razem z Kasią w stronę Meksyku drogą lądową. Niestety na miejscu okazało się, że czas oczekiwania na wizę to około 8 tygodni. Zdecydowanie za długo by to miało sens. Kasia, która jest szczęśliwą posiadaczką niemieckiego paszportu o wizę starać się nie musi, Polacy już tak…

Toronto urzeka nas swoją wyjątkową wieloetnicznością. Miasto zamieszkuje ponad 150 grup etnicznych. Ponad 50% mieszkańców to imigranci co w 2001 roku zostało uhonorowane przez ONZ tytułem: World’s Most Multicultural City (* podane za Wikipedią). Bardzo odpowiada nam ta wielokulturowość. Sklepy w China Town są zdecydowanie lepiej zaopatrzone niż chińskie odpowiedniki. Znów można wybrać się na Masalę Dosę czy zjeść dobrego Falafela. To jest
właśnie to co lubimy najbardziej. Kolorowo i pokojowo.

W mieście działa kilka wegetariańskich i wegańskich restauracji, a niemal każda szanująca się restauracja ma w swej ofercie wegańskie potrawy o czym informuje na tablicach przed wejściem. W „Live organic food bar” można posmakować surowych wegańskich potraw w tym surowej Pizzy z ciastem ze sprasowanych orzechów i nasion. Wszystko niesamowicie energetyczne, bardzo smaczne i co najważniejsze bardzo zdrowe.

W Toronto rozdzielam się z Kasią na półtora miesiąca. Kasia rusza do USA odwiedzić znajomych i przeszlifować angielski, a ja lecę do Mexico City. Niestety muszę wybrać bardzo drogi bezpośredni lot do Meksyku. Dużo tańsze opcje przez USA nie są dla Polaków łatwo dostępne. Posiadacze polskiego paszportu nawet jeśli chcą w USA spędzić kilka godzin na lotnisku tranzytem muszą zdobyć amerykańską wizę.


Patroni medialni: